Często postrzegamy ludzi, których określamy, jako lepszych od nas, bo posiadają przyciągającą osobowość, pieniądze, wszystko im się udaje w życiu. I myślimy sobie, że to jest naprawdę ktoś, ten ma szczęście w życiu!
Możemy zakładać, że istnieje konkretny powód, dlaczego każdy z nas urodził się w tym kraju, w tym państwie i w tej rodzinie. Na dziś jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie w ten sposób, że każdy z nas jest cząsteczką boskiego planu, którego nie muszę rozumieć. Ale czy ta odpowiedź mnie zadowala?
Słuchając materiału Bożeny Figarskiej dowiedziałem się, że pieniądze są materią, jakby duchową żywą istotą i przychodzą do nas wtedy, gdy posiadamy przyciągającą osobowość, a Joseph Murphy pisał, że pieniądze są boskim środkiem wymiany.
Stawianie na swoim, aby tylko pokazać innym niczego nie zmienia w moim życiu. Nie chcę tu wymieniać nazwisk, ale przykład dotyczył będzie polskiego żaglowca „Pogoria”. Gdy go budowano nie chciano słuchać, że żaglowiec może mieć tak wysokie maszty. Pomysłodawca podróżował wówczas po świecie i zbierał opinie konstruktorów, którzy akurat posiadali większe doświadczenie i zgadzali się z projektem, że tak wysokie maszty sprawdzą się doskonale. W czasie pierwszego rejsu okazało się, że żaglowiec zaczął słuchać steru dopiero po postawieniu wszystkich żagli. Wówczas przemądrzalcy twierdzili, że brak sterowności powoduje trzeci masz, bo posiada ożaglowanie gaflowe, sugerując, że powinien posiadać żagiel skośny (trójkątny). W końcu po wielu latach zmieniono trzeci żagiel „Pogorii”, co w rzeczywistości niczego nie zmieniło, tylko zawistny człowiek osiągnął swoje. Natomiast bliźniacza „Concordia” pływała przez wiele lat z ożaglowaniem, jakie wcześniej nosiła „Pogoria” i nikomu nie przeszkadzało. Jest wiele przykładów zawiści powodowanych brakiem doświadczenia, kiedy ślepy ślepego prowadzi.
Zdobyta wiedza nie idzie w parze z doświadczeniem i ktoś posiadający osiem fakultetów nie musi być mądrzejszy od sternika, który zaledwie skończył szkołę podstawową, bowiem ów sternik wychował się na morzu i zdobył coś, czego ktoś z kilkoma fakultetami nigdy nie posiądzie.
Niesamowitym jest również, że tak wielu ludzi nie posiadając żadnego doświadczenia w danej dziedzinie zaczyna nauczać o NLP, czy ogólnie o rozwoju osobistym. Dlaczego tak się dzieje? Oczywiście czynnikiem głównym są tu pieniądze. Rzadko, kiedy zdarza się, aby ktoś kogoś nauczył, a pieniądze wziął dopiero po ocenie, czy faktycznie został nauczony.
Ile znacie przypadków, gdy osoba sukcesu opisuje jak doszła do fortuny? Jakie czynniki wpłynęły na jego działania? Co sprawiało, że podejmował właśnie takie decyzje? I właśnie tu jest najśmieszniejsze, że jakiś obserwator, który nigdy nie doświadczył sukcesu, zaczyna nauczać. Choć można pozostawić kwestią sporną sam sukces, czym on właściwie jest dla danej osoby? I jaki by nie był w najmniejszym procencie nie odzwierciedla sposobu patrzenia osoby, która odniosła sukces przez duże „S”.
Stawianie na swoim wyłącznie przez zawiść niczego nie zmieni ani w moim życiu, ani w życiu innych, a tylko spowoduje niepotrzebną utratę energii, oraz wyłącznie negatywne uczucia.
Istotną tu rzeczą jest sam fakt, że ktoś kto zajmuje się zarabianiem ogromnych pieniędzy, żyjąc w świadomości dobrobytu, nigdy nie zajmuje się zawiścią, robieniem komuś na złość, bo jest do tego za mądry. Tak postępują nawet ludzie majętni, żyjący w świadomości biedy.
Jest jednak coś, co sprawia, że do jednego człowieka pieniądze lgną jakby był dla nich magnesem, a ktoś inny niby podobny, dosłownie klepie biedę. Jest coś, co tych ludzi naprawdę różni, poza wyżej przedstawionym przykładem.
Usiłując odpowiedzieć na powyższą kwestię, można wziąć za przykład osobę, która przyciąga do siebie ludzi, łatwo nawiązuje kontakty, bez problemu podrywa dziewczyny i jakby na skinienie palcem ma wszystko, o czym pomyśli. Pieniądze są materią, jak niektórzy twierdzą: żywą istotą, a więc mają w sobie coś, co sprawia, że podejmują decyzję — co brzmi mało racjonalnie — dla kogo chcą pracować, mnożyć się. A czy w tej sytuacji istnieje coś, co może wykluczyć tą teorie?
Zatem przyjmując, że ludzie sukcesu, którym się niezwykle powodzi są szalenie atrakcyjni, tak dla ludzi jak i rzeczy materialnych. Czasem właśnie owe coś, nazywane jest „żyłką do interesów”, ale czy jesteśmy w stanie cokolwiek udowodnić? Możemy jedynie snuć teorie. Jeżeli jednak coś jest w tej teorii, czy zatem nie należy próbować? Przecież nam nie szkodzi, a co nas nie zabije to nas wzmocni. A, że ktoś głupi się z tego zaśmieje? Po co wysnuwać teorię pomiędzy mądrym, a głupim? Mogę robić, robię, nie wyszło, trudno. Ale nigdy nie próbuję — właśnie taka postawa odróżnia ludzi sukcesu od pozostałych. Odwaga, zdecydowane działanie, oraz otwartość na nowe.
Można śmiało stwierdzić, że ludzie sukcesu nigdy nie mówią o tym, co robią, jeżeli wyjdzie, to dobrze, a jeżeli nie wyjdzie, to i tak nikt się o tym nie dowie. Zapewne dlatego wielu ludzi sukcesu milczy na temat swojej drogi. Podobnie jak Jezus po dokonaniu cudu uzdrowienia mówił do uzdrowionych, aby nikomu nie mówili o uzdrowieniu, bowiem przeciwnicy mogliby zasiać niepewność w uzdrowionym i nawet cofnąć cud!
Otrzymujemy to, na czym się skupiamy. Czyli analizując, żeby posiadać przyciągającą osobowość, należy wyzbyć się wszelkiego rodzaju rzeczy, które do tego nie prowadzą. Nie narzucać swojego zdania na siłę, bo przyjdzie czas, kiedy zostaniemy wysłuchani, a jeżeli przejdziemy na wyższy poziom, wówczas nie tylko zostaniemy wysłuchani, ale nasze zdanie będzie brane pod uwagę.
Ludzie sukcesu nie chwalą się sposobami jakimi osiągnęli cel swojego życia. Tak jak wcześniej wspomniałem metody, choć w rzeczywistości skuteczne, mogłyby zostać wyśmiane, czym jednocześnie ośmieszyć tę osobę. Bo wszystko co dana osoba robi w domowym zaciszu pozostaje jego tajemnicą. Zaś ci, którzy głośno wyśmiewają wszelkiego rodzaju metody, zazwyczaj niczego nie osiągają i jednocześnie skupiają na sobie nie tylko złą opinię, ale też i złą energię.
Najwyraźniej udziela się tutaj obawa przed krytyką. Człowiek odnoszący sukcesy — przyciągająca osobowość — charakteryzuje się przede wszystkim milczeniem w działaniu. Nie chwali się tym co zamierza, jakich metod użyje, a mam tu na myśli działanie jedynie zgodne z prawem i tylko skupia się na samym sobie i własnym celu.
Można tu użyć przykładu dwóch podrywaczy. Jeden podrywa dziewczyny i za każdym razem wszystko mu się udaje, ale o żadnym podrywie nie mówi głośno. Natomiast drugi chwali się wokół wszystkim swoimi osiągnięciami. I za każdym razem temu pierwszemu zawsze będzie się udawało, bo dziewczyny nie zawsze lubią, gdy mówi się o tym, że się z nimi spało. W pierwszym przypadku też podrywacz może liczyć na tak zwane polecenie. Jedna dziewczyna mówi drugiej, że ten człowiek jest godny zaufania. I który z tych dwóch jest przyciągającą osobowością? A teraz ten przykład wystarczy przenieść na inne dziedziny życia.
W efekcie wychodzi na to, że nawet w dziedzinie sukcesu sprawdza się powiedzenie, że mowa jest srebrem…
Sukces
niedziela, 11 marca 2012
Sukces - start!
Rozpoczynając świadome życie często zaczynasz toczyć walkę o sukces. Toczysz wojnę z przeciwnościami losu, ale czy tylko? Przede wszystkim jest to walka z samym sobą… często nie doceniasz tego, co już otrzymałeś od losu.
Wyobrażasz sobie życie w różowych okularach, bez problemów, z zasobnym portfelem, dobrą pracą dobrze prosperującym biznesem. Niestety jednocześnie masz wrażenie, że los nie dzieli po równo i że inni mają lepiej, łatwiej. Wydaje Ci się, że nic Ci się nie udaje, czujesz zazdrość obserwując ludzi sukcesu.
Takie podejście pogłębia w Tobie uczucie, że jesteś do niczego. Z Twoich ust niejednokrotnie padają słowa: „nie da się”; „nie umiem”, „to nigdy nie wyjdzie”, „nie możliwe”; „nie dam rady”, które jeszcze bardziej zaniżają Twoją podświadomą wartość, a dotarcie do bram sukcesu jest dla Ciebie drogą do Chin na piechotę, w którą nigdy nie będziesz chciał wyruszyć.
Taki proces może trwać, zakotwiczenie w problemach, w niesatysfakcjonującej pracy bez wiary w lepsza przyszłość… Może, ale czy musi? S. Kłosowski powiedział: „Główną przyczyną naszych porażek i sukcesów w życiu jesteśmy my sami” analizując cytat - każdy ma prawo być bogatym (nie tylko finansowo) i cieszyć się życiem! To szeroko rozwinięta nasza podświadomość otwiera wrota do szczęścia. Musimy wierzyć w siebie w to, co robimy i w to, co chcemy osiągnąć. Zrozumieć i zaakceptować powiedzenie, że bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
Nie mów: „ to się nigdy nie uda” mów „potrafię, dam radę”, bądź pewny tego, co robisz nawet, gdy się od razu nie udaje. A spełnieni ludzie sukcesu? Nie zazdrość im! Bierz z nich przykład. Niech będą Twoimi mentorami. Oni wiedzieli, co chcą osiągnąć, obrali cel i robili wszystko by do niego dojść. I mimo to, że przeciwności losu były duże - nie poddali się, nie zmienili pozytywnego nastawienia. Ich podświadomość została zaprogramowana na sukces.
Przykładowo osoba z kompleksem w wyglądzie fizycznym, która sama pogłębia problem w swojej psychice będąc nastawiona negatywnie sama do siebie, utkwi się w swoim przekonaniu tak bardzo, że wpłynie negatywnie nie tylko na swój wygląd, ale również na inne aspekty swojego życia. Nie będzie starać się dotrzeć na szczyt, zdobyć wymarzoną pracę czy osiągnąć sukces - bo z góry skazała się na niepowodzenie, nie jest pewna siebie. Gdy ta sama osoba zaakceptuje siebie - będzie szczęśliwa taka, jaką jest, jej pozytywne myślenie rozwinie się tak bardzo, że inni nawet nie zauważa, że coś jest nie tak, a na rozmowie wstępnej do wymarzonej pracy będzie skazana - ale tylko na sukces.
Jeżeli będziesz przekonany, że nigdy nie dotrzesz do mety gdzie nagrodą jest medal sukcesu - to nigdy nie dotrzesz i nigdy go nie dostaniesz.
Odsuwaj od siebie złe myśli a porażki traktuj jak naukę. Wszystkie problemy i sytuacje pod górkę muszą Cię uczyć. Naucz się wyciągać pozytywne strony ze złych przeżyć - nawet jak na początku wydaje Ci się, że ich nie ma. Nie myśl „ciekawe, co mi się jeszcze złego przydarzy” tylko, „czego mnie to nauczyło”. Myśl pozytywnie, nie cofaj się w przeszłość. Jej już nie ma i nic w niej nie możesz już zmienić. Skup się na przyszłości i na tym, co możesz i chcesz osiągnąć. Bądź silny -nawet jak będzie trudno. Krocz pewnym krokiem do sukcesu.
Nie mów, że Ci się nie uda, - bo się nie uda!
Wyobrażasz sobie życie w różowych okularach, bez problemów, z zasobnym portfelem, dobrą pracą dobrze prosperującym biznesem. Niestety jednocześnie masz wrażenie, że los nie dzieli po równo i że inni mają lepiej, łatwiej. Wydaje Ci się, że nic Ci się nie udaje, czujesz zazdrość obserwując ludzi sukcesu.
Takie podejście pogłębia w Tobie uczucie, że jesteś do niczego. Z Twoich ust niejednokrotnie padają słowa: „nie da się”; „nie umiem”, „to nigdy nie wyjdzie”, „nie możliwe”; „nie dam rady”, które jeszcze bardziej zaniżają Twoją podświadomą wartość, a dotarcie do bram sukcesu jest dla Ciebie drogą do Chin na piechotę, w którą nigdy nie będziesz chciał wyruszyć.
Taki proces może trwać, zakotwiczenie w problemach, w niesatysfakcjonującej pracy bez wiary w lepsza przyszłość… Może, ale czy musi? S. Kłosowski powiedział: „Główną przyczyną naszych porażek i sukcesów w życiu jesteśmy my sami” analizując cytat - każdy ma prawo być bogatym (nie tylko finansowo) i cieszyć się życiem! To szeroko rozwinięta nasza podświadomość otwiera wrota do szczęścia. Musimy wierzyć w siebie w to, co robimy i w to, co chcemy osiągnąć. Zrozumieć i zaakceptować powiedzenie, że bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia.
Nie mów: „ to się nigdy nie uda” mów „potrafię, dam radę”, bądź pewny tego, co robisz nawet, gdy się od razu nie udaje. A spełnieni ludzie sukcesu? Nie zazdrość im! Bierz z nich przykład. Niech będą Twoimi mentorami. Oni wiedzieli, co chcą osiągnąć, obrali cel i robili wszystko by do niego dojść. I mimo to, że przeciwności losu były duże - nie poddali się, nie zmienili pozytywnego nastawienia. Ich podświadomość została zaprogramowana na sukces.
Przykładowo osoba z kompleksem w wyglądzie fizycznym, która sama pogłębia problem w swojej psychice będąc nastawiona negatywnie sama do siebie, utkwi się w swoim przekonaniu tak bardzo, że wpłynie negatywnie nie tylko na swój wygląd, ale również na inne aspekty swojego życia. Nie będzie starać się dotrzeć na szczyt, zdobyć wymarzoną pracę czy osiągnąć sukces - bo z góry skazała się na niepowodzenie, nie jest pewna siebie. Gdy ta sama osoba zaakceptuje siebie - będzie szczęśliwa taka, jaką jest, jej pozytywne myślenie rozwinie się tak bardzo, że inni nawet nie zauważa, że coś jest nie tak, a na rozmowie wstępnej do wymarzonej pracy będzie skazana - ale tylko na sukces.
Jeżeli będziesz przekonany, że nigdy nie dotrzesz do mety gdzie nagrodą jest medal sukcesu - to nigdy nie dotrzesz i nigdy go nie dostaniesz.
Odsuwaj od siebie złe myśli a porażki traktuj jak naukę. Wszystkie problemy i sytuacje pod górkę muszą Cię uczyć. Naucz się wyciągać pozytywne strony ze złych przeżyć - nawet jak na początku wydaje Ci się, że ich nie ma. Nie myśl „ciekawe, co mi się jeszcze złego przydarzy” tylko, „czego mnie to nauczyło”. Myśl pozytywnie, nie cofaj się w przeszłość. Jej już nie ma i nic w niej nie możesz już zmienić. Skup się na przyszłości i na tym, co możesz i chcesz osiągnąć. Bądź silny -nawet jak będzie trudno. Krocz pewnym krokiem do sukcesu.
Nie mów, że Ci się nie uda, - bo się nie uda!
Sukces to styl życia
"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem."
Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.
"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem."
Arystoteles
Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.
Kiedy pojawiłem się na Forexie miałem dwa cele. Zarobić bardzo dużo pieniędzy i to aby w przyszłości moje dzieci mogły mieć ojca. Znasz to prawda? Tato przyjdziesz? Nie muszę pracować. Przepraszam Cię synu ale mam konferencję. Córeczko wybacz ale szef mi nie chce dać wolnego itd. Szczerzę mówiąć nie wiem co mnie bardziej motywowało. Pieniądze czy wolność. Sądzę, że wolność. Bo przecież przez długi czas traciłem pieniądze a mimo to dążyłem do swojego celu. Ale dotarłem na miejsce. Zarabiam na Forexie.
I co dalej? Jak widzisz teraz mogę zająć się tym by uczyć ludzi o dobrobycie. By uczyć ich jak stawać się bogatym. Z Bogactwem zaraz kojarzą się pieniądze. A pamiętasz jak mówiłem o jedynym prawdziwej walucie? O wiedzy? Właśnie. Tylko ten świat jest tak ciekawie skonstruowany, że za odpowiednio wykorzystaną wiedzą zawsze idą pieniądze.
Davila powiedział kiedyś, że czytać książki, to pozwolić innym harować za siebie.
Nie ustawaj w rozwoju. Kontynuj rozwój. Bo jeśli utracisz wiedzę, to już nic innego nie będzie Ci potrzebne. Pamiętaj o tym.
Życzę wielu sukcesów i dziękuje Ci za wspólnie spędzony czas Daniel Wilczek (Elrinius)
P.S Przeprowadzono kiedyś symulację ekonomiczną. Według niej gdyby zebrać całe bogactwo świata, rozdać je porówno między wszystkich ludzi świata, to po roku sytuacja wróciła by do obecnej. Znowu byli by biedni i bogaci. Którym chcesz być?
Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.
"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem."
Arystoteles
Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.
Kiedy pojawiłem się na Forexie miałem dwa cele. Zarobić bardzo dużo pieniędzy i to aby w przyszłości moje dzieci mogły mieć ojca. Znasz to prawda? Tato przyjdziesz? Nie muszę pracować. Przepraszam Cię synu ale mam konferencję. Córeczko wybacz ale szef mi nie chce dać wolnego itd. Szczerzę mówiąć nie wiem co mnie bardziej motywowało. Pieniądze czy wolność. Sądzę, że wolność. Bo przecież przez długi czas traciłem pieniądze a mimo to dążyłem do swojego celu. Ale dotarłem na miejsce. Zarabiam na Forexie.
I co dalej? Jak widzisz teraz mogę zająć się tym by uczyć ludzi o dobrobycie. By uczyć ich jak stawać się bogatym. Z Bogactwem zaraz kojarzą się pieniądze. A pamiętasz jak mówiłem o jedynym prawdziwej walucie? O wiedzy? Właśnie. Tylko ten świat jest tak ciekawie skonstruowany, że za odpowiednio wykorzystaną wiedzą zawsze idą pieniądze.
Davila powiedział kiedyś, że czytać książki, to pozwolić innym harować za siebie.
Nie ustawaj w rozwoju. Kontynuj rozwój. Bo jeśli utracisz wiedzę, to już nic innego nie będzie Ci potrzebne. Pamiętaj o tym.
Życzę wielu sukcesów i dziękuje Ci za wspólnie spędzony czas Daniel Wilczek (Elrinius)
P.S Przeprowadzono kiedyś symulację ekonomiczną. Według niej gdyby zebrać całe bogactwo świata, rozdać je porówno między wszystkich ludzi świata, to po roku sytuacja wróciła by do obecnej. Znowu byli by biedni i bogaci. Którym chcesz być?
Jak zostać Mistrzem?
Aby zostać mistrzem trzeba przejść metamorfozę, zarówno tą zewnętrzną jak i wewnętrzną. Prawdziwym mistrz zostaje osoba, która ma w sobie determinację oraz siłę i wytrwałość do pracy nad sobą. Bez tych czynników człowiek poddałby się po napotkaniu kilku przeszkód.
Poniżej znajdziesz podstawowe czynniki różniące amatora od mistrza. Zapoznaj się z nimi i zastanów się czy Twój sposób myślenia i działania jest bliżej amatora czy mistrza. Kiedy to zrobisz to i zobaczysz, że myślisz w określony sposób, to nie krytykuj się i nie osądzaj. Spój raczej na to jak na wyznacznik gdzie teraz jesteś. Wiedząc gdzie jesteś wyznacz swój cel i skieruj się w jego kierunku. Nie próbuj zrobić tego w ciągu 1 tygodnia czy miesiąca, rozłóż to na kilka etapów, a następnie zacznij je realizować.
1. Amator tylko marzy – Mistrz ma wizję i działa.
Przeciętny człowiek dużo marzy, ale nigdy nie realizuje tych marzeń. Aby marzenie zostało zrealizowane trzeba mieć plan i trzeba zrobić wszystko, aby to osiągnąć. Mistrz ma wizję, ma plan i ma silną determinację do osiągnięcia tego co sobie wyznaczył.
2. Amator odczuwa stres i jest przez niego zawładnięty – Mistrz odczuwa wewnętrzny spokój i całkowite wyciszenie.
Kiedy zawodnik w trakcie zawodów odczuwa stres i presję osiągnięcia dobrego wyniku to tym samym obniża swoją zdolność do osiągnięcia bardzo dobrego wyniku. Mistrz natomiast wypracował w sobie zdolność do wznoszenia się ponad stres i zewnętrzne warunki, jest wolny od tego. Dzięki temu na samym starcie ma dużą przewagę nad resztą rywali.
3. Amator wierzy w to, że nie uda mu się zdobyć złotego medalu – Mistrz czuje się tak jakby był już złotym medalistą.
Jeżeli myślisz, że możesz coś osiągnąć to to osiągniesz. Jeżeli myślisz, że nie dasz rady to też tym samym tego nie osiągniesz. Mistrz jest pewny siebie, swoich zdolności, swojego przygotowania, swoje siły fizycznej i psychicznej, a zajęcie pierwszego miejsca jest tylko kwestią czasu.
4. Amator koncentruje się na problemie – Mistrz koncentruje się na jego rozwiązaniu.
Napotykając jakiś problem amator odczuwa, że świat podsuwa mu kłody pod nogi, że wszystko jest przeciwko niemu, że zawsze ma pod górkę. Czy aby na pewno? Wystarczy spojrzeć na to z innej perspektywy, tak jak to robi Mistrz. On widzi to jako kolejne kroki do wzniesienia się ponadto co już umie i to co już wie.
5. Amator pracuje sam – Mistrz korzysta z pomocy innych.
Prawdziwy Mistrz korzysta z pomocy innych osób, które pomagają mu stać się kompletnym zawodnikiem. Mistrz pracuje zarówno nad swoim ciałem jaki i umysłem ponieważ wie, że kiedy doświadczy harmonii i równowagi, to wtedy osiągnie optymalny stan swoich możliwości podczas zawodów i uzyska przewagę nad rywalami.
6. Amator jest kontrolowany przez emocje – Mistrz kontroluje i panuje nad emocjami.
Kiedy przed samym startem umysł i ciało amatora jest zaprzątnięte strachem, złością, gniewem, niepokojem lub innymi negatywnymi emocjami to tym samym stawia się na przegranej pozycji. Mistrz przygotowuje się przed zawodami, aby odczuwać wewnętrzny spokój i głębokie wyciszenie. Dzięki czemu może skoncentrować się zadaniu jakie ma do wykonania.
7. Amator rezygnuje z rozwoju dla poczucia bezpieczeństwa – Mistrz poświęca poczucie bezpieczeństwa dla rozwoju.
Przeciętny człowiek zawsze wybiera swoją strefę komfortu dlatego zadowala się przeciętnymi wynikami i osiągnięciami. Ponieważ w momencie, kiedy zacznie osiągać coraz więcej to będzie musiał opuścić to co zna i gdzie czuje się dobrze. To z kolei spowoduje, że doświadczy chwilowy brak poczucia bezpieczeństwa. Natomiast Mistrz jest gotowy pójść na całego ponieważ wie, że to jest jedyny sposób aby osiągnąć więcej niż do tej pory. Mistrz idzie cały czas do przodu, to tylko amatorzy zadowalają się tym co mają.
8. Amator koncentruje się na posiadaniu – Mistrz koncentruje się na byciu.
Zawodnik z dużym ego, koncentruje się tylko na posiadaniu medali i tytułów. Owszem może zajść daleko i osiągnąć wiele, ale nigdy nie zostanie Mistrzem. Mistrzem zostaje ten kto wzniesie się ponad ego. Jest to jednocześnie proste i trudne ale zawsze możliwe do osiągnięcia, dlatego mamy tak niewielu Mistrzów.
Poniżej znajdziesz podstawowe czynniki różniące amatora od mistrza. Zapoznaj się z nimi i zastanów się czy Twój sposób myślenia i działania jest bliżej amatora czy mistrza. Kiedy to zrobisz to i zobaczysz, że myślisz w określony sposób, to nie krytykuj się i nie osądzaj. Spój raczej na to jak na wyznacznik gdzie teraz jesteś. Wiedząc gdzie jesteś wyznacz swój cel i skieruj się w jego kierunku. Nie próbuj zrobić tego w ciągu 1 tygodnia czy miesiąca, rozłóż to na kilka etapów, a następnie zacznij je realizować.
1. Amator tylko marzy – Mistrz ma wizję i działa.
Przeciętny człowiek dużo marzy, ale nigdy nie realizuje tych marzeń. Aby marzenie zostało zrealizowane trzeba mieć plan i trzeba zrobić wszystko, aby to osiągnąć. Mistrz ma wizję, ma plan i ma silną determinację do osiągnięcia tego co sobie wyznaczył.
2. Amator odczuwa stres i jest przez niego zawładnięty – Mistrz odczuwa wewnętrzny spokój i całkowite wyciszenie.
Kiedy zawodnik w trakcie zawodów odczuwa stres i presję osiągnięcia dobrego wyniku to tym samym obniża swoją zdolność do osiągnięcia bardzo dobrego wyniku. Mistrz natomiast wypracował w sobie zdolność do wznoszenia się ponad stres i zewnętrzne warunki, jest wolny od tego. Dzięki temu na samym starcie ma dużą przewagę nad resztą rywali.
3. Amator wierzy w to, że nie uda mu się zdobyć złotego medalu – Mistrz czuje się tak jakby był już złotym medalistą.
Jeżeli myślisz, że możesz coś osiągnąć to to osiągniesz. Jeżeli myślisz, że nie dasz rady to też tym samym tego nie osiągniesz. Mistrz jest pewny siebie, swoich zdolności, swojego przygotowania, swoje siły fizycznej i psychicznej, a zajęcie pierwszego miejsca jest tylko kwestią czasu.
4. Amator koncentruje się na problemie – Mistrz koncentruje się na jego rozwiązaniu.
Napotykając jakiś problem amator odczuwa, że świat podsuwa mu kłody pod nogi, że wszystko jest przeciwko niemu, że zawsze ma pod górkę. Czy aby na pewno? Wystarczy spojrzeć na to z innej perspektywy, tak jak to robi Mistrz. On widzi to jako kolejne kroki do wzniesienia się ponadto co już umie i to co już wie.
5. Amator pracuje sam – Mistrz korzysta z pomocy innych.
Prawdziwy Mistrz korzysta z pomocy innych osób, które pomagają mu stać się kompletnym zawodnikiem. Mistrz pracuje zarówno nad swoim ciałem jaki i umysłem ponieważ wie, że kiedy doświadczy harmonii i równowagi, to wtedy osiągnie optymalny stan swoich możliwości podczas zawodów i uzyska przewagę nad rywalami.
6. Amator jest kontrolowany przez emocje – Mistrz kontroluje i panuje nad emocjami.
Kiedy przed samym startem umysł i ciało amatora jest zaprzątnięte strachem, złością, gniewem, niepokojem lub innymi negatywnymi emocjami to tym samym stawia się na przegranej pozycji. Mistrz przygotowuje się przed zawodami, aby odczuwać wewnętrzny spokój i głębokie wyciszenie. Dzięki czemu może skoncentrować się zadaniu jakie ma do wykonania.
7. Amator rezygnuje z rozwoju dla poczucia bezpieczeństwa – Mistrz poświęca poczucie bezpieczeństwa dla rozwoju.
Przeciętny człowiek zawsze wybiera swoją strefę komfortu dlatego zadowala się przeciętnymi wynikami i osiągnięciami. Ponieważ w momencie, kiedy zacznie osiągać coraz więcej to będzie musiał opuścić to co zna i gdzie czuje się dobrze. To z kolei spowoduje, że doświadczy chwilowy brak poczucia bezpieczeństwa. Natomiast Mistrz jest gotowy pójść na całego ponieważ wie, że to jest jedyny sposób aby osiągnąć więcej niż do tej pory. Mistrz idzie cały czas do przodu, to tylko amatorzy zadowalają się tym co mają.
8. Amator koncentruje się na posiadaniu – Mistrz koncentruje się na byciu.
Zawodnik z dużym ego, koncentruje się tylko na posiadaniu medali i tytułów. Owszem może zajść daleko i osiągnąć wiele, ale nigdy nie zostanie Mistrzem. Mistrzem zostaje ten kto wzniesie się ponad ego. Jest to jednocześnie proste i trudne ale zawsze możliwe do osiągnięcia, dlatego mamy tak niewielu Mistrzów.
Wszystko w życiu ma znaczenie!
„Zważaj na swoje myśli, bo staną się słowami,
Zważaj na swoje słowa, bo staną się czynami,
Zważaj na swoje czyny bo staną się przyzwyczajeniami,
Zważaj na swoje przyzwyczajenia bo staną się Twoim charakterem,
Zważaj na swój charakter bo stanie się on Twoim przeznaczeniem
To co robisz teraz każdego dnia, wpływa na to kim będziesz w przyszłości.
To jakie decyzje podejmujesz teraz i dzisiaj kształtuje Twoje życie.
Często słyszę jak się mówi: „tylko jeden raz”, „od czasu do czasu można” itd.
Przestałem w to wierzyć. Tak naprawdę wszystko ma znaczenie. Każdy krok w Twoim życiu. To czy teraz zrobisz trening przez 30 minut w przyszłości sprawi, że będziesz się lepiej czuł i lepiej wyglądał.
To czy po treningu zjesz coś wartościowego (bo masz wcześniej zdobytą wiedzę) sprawi, że przybliżysz się do lepszego funkcjonowania organizmu i zdrowia.
Al Pacino powiedział: „w Życiu walczymy o każdy cal”, „Bo gdy dodamy wszystko do siebie powstanie różnica pomiędzy zwycięstwem, a porażką”.
Nie doceniamy mały kroków w naszym życiu, ale nie dostrzegamy tego, że małe kroki tworzą przebytą drogę, tworzą całość. Wszystko to proces.
Każda przyczyna ma swój skutek.
Odkładając złotówkę dziennie po roku będziesz miał 365 zł (przy dobrych wiatrach 366).
Czytając codziennie pół godziny w ciągu roku przeczytasz kilkadziesiąt książek.
Jedząc codziennie wartościowe produkty i stosując się do zasad zdrowego odżywiania będziesz pełen energii i siły witalnych.
Trenując systematycznie osiągniesz sprawność, znakomitą sylwetkę i siłę.
Zauważ, że to wszystko to kroki. Doceń je.
Nie jesteś wstanie zrobić od razu wszystkiego i mieć efekty. Jednak jesteś wstanie robić to systematycznie i zauważać efekty.
Tak naprawdę liczy się skuteczność każdej wykonywanej czynności. Jeśli włożysz cała swoją energię, a możesz to zrobić w wykonanie każdego, jednego, poszczególnego działania gdy dodasz się do siebie osiągniesz sukces.
Każdy tak zaczyna… kończą jedynie Ci, którzy to rozumieją. Którzy po przez przebytą drogę nabierają doświadczenie. Żadna filozofia, rzekł bym matematyka.
Jeśli dodajesz coś do siebie i znasz zasady liczenia otrzymasz odpowiedni wynik.
Przestań wierzyć ludziom, którzy mówią:
„Wszystko jest dla ludzi w umiarze”
Być może tak jest. Pytanie: po co chcesz to robić?
Każdy krok ma znaczenie, czy ten dla Ciebie ma?
Jeśli tak, droga wolna, jeśli nie zmień kurs bo okaże się, że będziesz w miejscu w którym nie chciałeś być…
Każdy krok się liczy!
Zważaj na swoje słowa, bo staną się czynami,
Zważaj na swoje czyny bo staną się przyzwyczajeniami,
Zważaj na swoje przyzwyczajenia bo staną się Twoim charakterem,
Zważaj na swój charakter bo stanie się on Twoim przeznaczeniem
To co robisz teraz każdego dnia, wpływa na to kim będziesz w przyszłości.
To jakie decyzje podejmujesz teraz i dzisiaj kształtuje Twoje życie.
Często słyszę jak się mówi: „tylko jeden raz”, „od czasu do czasu można” itd.
Przestałem w to wierzyć. Tak naprawdę wszystko ma znaczenie. Każdy krok w Twoim życiu. To czy teraz zrobisz trening przez 30 minut w przyszłości sprawi, że będziesz się lepiej czuł i lepiej wyglądał.
To czy po treningu zjesz coś wartościowego (bo masz wcześniej zdobytą wiedzę) sprawi, że przybliżysz się do lepszego funkcjonowania organizmu i zdrowia.
Al Pacino powiedział: „w Życiu walczymy o każdy cal”, „Bo gdy dodamy wszystko do siebie powstanie różnica pomiędzy zwycięstwem, a porażką”.
Nie doceniamy mały kroków w naszym życiu, ale nie dostrzegamy tego, że małe kroki tworzą przebytą drogę, tworzą całość. Wszystko to proces.
Każda przyczyna ma swój skutek.
Odkładając złotówkę dziennie po roku będziesz miał 365 zł (przy dobrych wiatrach 366).
Czytając codziennie pół godziny w ciągu roku przeczytasz kilkadziesiąt książek.
Jedząc codziennie wartościowe produkty i stosując się do zasad zdrowego odżywiania będziesz pełen energii i siły witalnych.
Trenując systematycznie osiągniesz sprawność, znakomitą sylwetkę i siłę.
Zauważ, że to wszystko to kroki. Doceń je.
Nie jesteś wstanie zrobić od razu wszystkiego i mieć efekty. Jednak jesteś wstanie robić to systematycznie i zauważać efekty.
Tak naprawdę liczy się skuteczność każdej wykonywanej czynności. Jeśli włożysz cała swoją energię, a możesz to zrobić w wykonanie każdego, jednego, poszczególnego działania gdy dodasz się do siebie osiągniesz sukces.
Każdy tak zaczyna… kończą jedynie Ci, którzy to rozumieją. Którzy po przez przebytą drogę nabierają doświadczenie. Żadna filozofia, rzekł bym matematyka.
Jeśli dodajesz coś do siebie i znasz zasady liczenia otrzymasz odpowiedni wynik.
Przestań wierzyć ludziom, którzy mówią:
„Wszystko jest dla ludzi w umiarze”
Być może tak jest. Pytanie: po co chcesz to robić?
Każdy krok ma znaczenie, czy ten dla Ciebie ma?
Jeśli tak, droga wolna, jeśli nie zmień kurs bo okaże się, że będziesz w miejscu w którym nie chciałeś być…
Każdy krok się liczy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)